Agrotechnika uprawy grochu siewnego

Jak my to robimy?

W naszym gospodarstwie nasiennym groch odgrywa bardzo ważną rolę, nie tylko w perspektywie ekonomicznego sensu uprawy ale przede wszystkim jest wybitnym narzędziem strukturotwórczym, które w kontekście rozbudowanego, siedmioletniego płodozmianu stanowi bardzo ważny element uprawy i szeroko rozumianej produkcji rolnej. Roślinami motylkowymi, bobowatymi zajmujemy się od wielu lat. Produkcja nasienna grochu realizowana jest od dziesięciu sezonów na średnim areale 120 ha rocznie. W poniższym opisie agrotechniki, postaramy się w sposób prosty i przystępny przybliżyć Państwu sposób w jaki uprawiamy groch siewny. Sposób, który wynika nie tylko z wiedzy akademickiej ale przede wszystkim z naszego doświadczenia z tą rośliną. Wybaczcie nam proszę wszelkie kolokwializmy i bezpośredniość – jesteśmy po to by dzielić się z Wami naszą wiedzą i miłością do nasion, w przystępny „rolniczy” sposób. 😊 

Dlaczego właśnie groch ?

Wiele lat doświadczeń w uprawie roślin strączkowych w naszym gospodarstwie pozwoliło nam dokonać analizy opłacalności i efektywności plonotwórczy. Na naszych gruntach, które nie ukrywamy są w bardzo dobrej kulturze, mimo że przeważającą klasą bonitacyjną jest klasa IVb, najlepiej spośród roślin strączkowych sprawdzał się właśnie groch siewny. Dzięki bardzo dobrze rozbudowanemu systemowi korzeniowemu, najlepiej radził sobie z okresowymi niedoborami wody i w ciężkich latach wydawał plon wyższy aniżeli np. łubin. W porównaniu strukturotwórczym obie rośliny wypadają znakomicie, często po roślinach strączkowych siejemy rzepak w technologii bezorkowej i to na naszych „piaskach” sprawdza się naprawdę świetnie. Dzięki asymilacji wolnego azotu z powietrza przez bakterie brodawkowe omijamy zalecaną jesienną dawkę azotu w rzepaku co bezpośrednio przekłada się na dobre wyniki ekonomiczne. Zboża po grochu, czy też innych gatunkach strączkowych również rosną wyśmienicie. Reasumując, bo nie o zbożach i rzepaku mowa, układając płodozmian – zaczynamy od grochu, bo w perspektywie wielolecia daje nam nie tylko dobre wyniki finansowe ale ma też bardzo pozytywny wpływ na rośliny następcze. 

Dobór odmiany

Jaka odmiana grochu jest najlepsza, która z oferowanych na rynku umożliwi nam osiągniecie najwyższego plonu? Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie niestety nie ma. Najważniejszym w tym aspekcie jest znajomość dostępnych odmian i ich efektywny dobór do warunków, w których funkcjonuje nasze gospodarstwo. Pokrótce przedstawię Państwu odmiany, które posiadamy w tym roku w ofercie.

Astronaute – bezapelacyjny hit ostatnich sezonów, odmiana o wyjątkowym 

Astronaute

potencjale plonotwórczym, który jest również potwierdzony stabilnością plonowania w kilkuletnim okresie uprawy. Bardzo dobrze „stoi” aż do zbioru co przedstawia zdjęcie wykonane podczas żniw. Zaobserwowaliśmy stosunkowo niską wrażliwość Astronaute na askochytozę. 


Mecenas – lider słabych sezonów. Odmiana która bardzo dobrze radzi sobie z okresowymi niedoborami wody i w naprawdę ciężkich warunkach potrafi wygrać z  innymi. Siejemy od wielu lat i jesteśmy zadowoleni. Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że nie mieliśmy problemu z wyleganiem przy Mecenasie. Bardzo zdrowa, szczególnie dobrze radzi sobie z mączniakiem rzekomym. Stosunkowo wczesna odmiana, najwcześniejsza ze wszystkich, które posiadamy w ofercie.

Mecenas

Batuta – tutaj plon może zwalić z nóg, tak samo jak jego brak gdy nie ma wody. Odmiana szczególnie polecana na dobre stanowiska, na których potrafi osiągnąć rekordowe poziomy plonowania. Niestety kiedy warunki atmosferyczne nie dopiszą, do tego gleba będzie w średniej kulturze, może sobie nie poradzić.  Batutę wybieramy na lepsze stanowiska, wówczas możemy oczekiwać od niej naprawdę wysokich plonów. Odmiana późniejsza aniżeli Astronaute i Mecenas. 

Batuta

Stanowisko, uprawa, siew, termin siewu

Groch najczęściej wysiewamy po zbożach (pszenica/pszenżyto), zdarza się również, że jest kolejny w płodozmianie po kukurydzy, wówczas, jeszcze podczas uprawy przedplonu kukurydzianego należy pamiętać aby do odchwaszczania nie wykorzystać mezotrionu. Rzeczona substancja bardzo negatywnie wpływa na rozwój wegetatywny grochu. Między zastosowaniem mezotrionu a wysiewem grochu należy zachować co najmniej dwuletnią przerwę. 

Jakie stanowiska wybieramy ? No takie, którymi dysponujemy, biorąc pod uwagę, że nasze grunty
są w bardzo dobrej kulturze, na każdym polu siejemy groch, oczywiście mamy w pamięci, że są lepsze i gorsze kawałki, które w przypadku wystąpienia suszy, mogą dać różne efekty ale w końcu taki mamy „klimat”. Ryzyko zawodowe zawsze jest w naszym przypadku na wysokim poziomie. Ale to ryzyko właśnie, możemy ograniczać znajomością i doborem właściwej odmiany 

Termin siewu. W źródłach literaturowych wielokrotnie powtarza się twierdzenie, że groch należy wysiewać jak najwcześniej. To prawda, ….. która w naszych warunkach się nie sprawdza. Z naszego doświadczenia bezpośrednio wynika, że groch zwyczajnie nie znosi  zbitej, mokrej, zimnej gleby.
Z perspektywy wieloletnich doświadczeń i analiz najlepsze wyniki plonowania osiągnęliśmy, kiedy groch wysiewaliśmy w połowie kwietnia, w miarę ogrzaną glebę. W naszych warunkach (pomorze), wczesny wysiew (początek marca) powodował zasklepienie powierzchni pola, długi okres od siewu do wschodów (groch i tak długo wschodzi z uwagi na hypogeiczny sposób kiełkowania), co przekładało się na gorsze wschody, zmęczone, zestresowane rośliny, które łatwiej były infekowane przez patogeny, szczególnie zgorzel siewek.  Uprawa gleby pod siew jest również bardzo ważna. Groch musi mieć przygotowaną „poduszeczkę”. Ziemię dobrze uprawioną ale nie zbitą, taką która umożliwi efektywny rozwój systemu korzeniowego i odpowiednie natlenienie – tak dostęp powietrza i struktura gleby są bardzo ważne. Głębokość siewu – 6-8 cm…… No nie 😊 Testowaliśmy różne głębokości, w korelacji z terminem siewu. Groch musi być zasiany na co najmniej 4 cm, żeby umożliwić efektywny rozwój liścieni pod ziemią ale jego wysiew na 6-8cm może być niekorzystny dla siewek, szczególnie w opcji siewu marcowego. Oczywiście, jeżeli będzie wyjątkowo sucho – należy go posiać  głębiej żeby złapał trochę wilgoci. Reasumując – w naszym regionie i na naszych stanowiskach, dobrze doprawiamy glebę, napowietrzamy ją, wysiewamy groch w okolicach połowy kwietnia na głębokość 4-5 cm i nie wałujemy! Wałowanie grochu może udać się raz na kilka lat, trzeba mieć naprawdę szczęście, żeby ziemia miała odpowiednią wilgotność, i przede wszystkim żeby po wałowaniu nie pojawiła się  ulewa. Można rozpisywać się na temat różnych scenariuszy ale po prostu nie wałujemy grochu bo przynosi to więcej problemów aniżeli korzyści. A jak chcesz być spokojny, że podczas zbioru nie złapiesz czegoś i nie rozerwiesz połowy kombajnu to po prostu, zacznij zbierać kamienie.  Groch – siej gęsto. Dlaczego gęsto? Bo dobry groch to gęsty groch, gęsty groch to „sczepiony monolit” który nawet jak się położy/pochyli to wchodzi do hedera jak dywan. Motowidła do przodu, podbieracze założone i mimo że leży to wchodzi aż miło. Obsada jaką proponujemy to w zależności od odmiany od 90 szt/m2 do 110 szt/m2, u nas w rozstawie 14,5 cm. Oczywiście są też inne technologie siewu, chociażby w StripTillu, nie twierdzę, że gorsze ani też lepsze – warto próbować każdej. 

Siew

Co z zaprawianiem ?

Odmiany grochu siewnego, które Państwu oferujemy możecie kupić bez zaprawy fungicydowej lub w trzech opcjach zaprawienia:

Zaprawa

Aby dobrze wybrać, należy zrozumieć po co to wszystko. Jeżeli nigdy wcześniej nie uprawialiście grochu na swoich polach, wówczas warto zainwestować w szczepionkę bakteryjną, która przełoży się na większą ilość brodawek korzeniowych i efektywnie wpłynie na wiązanie wolnego azotu z powietrza.

Korzenie

Jeżeli dodatkowo wysiewacie groch wcześniej a gleba będzie wilgotna – wtedy warto połączyć szczepionkę z zaprawą. Jedyną substancją czynną, która można łączyć z Rhizobium Pisum jest fludoksonil (Maxim 025FS).
W przypadku gdy groch był na danej jednostce polowej uprawiany w czasie nie dłuższym niż cztery lata wstecz, wówczas że szczepienia bakteriami można zrezygnować. Ewentualnie pozostawiając opcje zabezpieczenia fungicydowego. Dlaczego nie oferujemy nawozu donasiennego w przypadku strączkowych? Analizując efektywność wszelkich dostępnych opcji, w przypadku strączkowych im mniej kombinacji tym lepiej. W tym sezonie, będziemy siać groch na polach, na których już go uprawialiśmy i zrezygnujemy ze szczepienia bakteriami jak i również z zaprawy fungicydowej. (Chyba, że warunki stanowczo będą wskazywały na takie rozwiązanie – zimna, mokra wiosna itp.) Nie mniej jednak nasze obserwacje wskazują na jeden niezaprzeczalny fakt – im mniej zaprawiania i otoczkowania nawozami – tym lepiej. 

Najlepsze, najefektywniejsze wschody osiągnęliśmy przy grochu szczepionym samymi bakteriami
i w przypadku takiego, który nie był traktowany żadną zaprawą. Dlatego też otoczkowanie nasion grochu i dodatkowe zaprawianie w naszej opinii nie zawsze jest potrzebne, co nie znaczy, że nie jest ważne. Czasami mniej znaczy więcej i lepiej. 

Nawożenie przedsiewne

Strączkowe też potrzebują dobrze zjeść, siarka, fosfor, potas to podstawa. Zapotrzebowanie

grochu na składniki pokarmowe przedstawia się następująco: 

Strączkowe, w tym groch siewny, z uwagi na możliwość wiązania wolnego azotu z powietrza nie wymagają nawożenia azotem. …..BZDURA! Porażenie korzeni grochu przez bakterie brodawkowe następuje w fazie 3-4 liści właściwych, od siewu do tej fazy rozwojowej minie mnóstwo czasu, groch musi otrzymać (w zależności od zasobności i dostępności N glebowego) od 20 do 40 kg czystego azotu, najlepiej w formie szybko dostępnej tj. saletrzanej. Żeby zebrać dobry plon, trzeba po prostu zainwestować. Groch nawozimy tylko przedsiewnie, a standardowo robimy to tak: Polifoska 6/ Ultra 8 200kg/ha, KornKali 250kg/ha, Saletra amonowa 100-150kg/ha. Oczywiście można też zastosować kizeryt i sól potasową zamiast KornKali. ALE UWAGA. Na stanowiskach bardzo zasobnych w składniki pokarmowe zdarza się, że stosujemy tylko i wyłącznie 150kg saletry amonowej. Obecny rok, ceny nawozów i środków produkcji zmuszają nas abyśmy w końcu zaczęli badać naszą ziemię. Określenie ilości i rodzaju nawożenia musi być wykonane na podstawie analizy glebowej gruntów. W moim przekonaniu nie uzasadnionym jest sypanie „na oko, bo trzeba”. Nie. W obecnych czasach, jednym z ważniejszych elementów naszej produkcji jest dokładna analiza kosztów i ich efektywne ograniczanie. Musimy wiedzieć, czego potrzebuje nasze pole, może mamy za dużo potasu i za mało fosforu (swoją drogą, te pierwiastki działają na siebie antagonistycznie). Pamiętajmy też o beczce lebiega. 😊  Jeszcze raz, ANALIZA. Jeżeli wszystkiego dokładnie nie sprawdzimy to działamy po omacku, bez efektów. To tak jakbyśmy poszli do dentysty i zażyczyli sobie wyrwania dwóch jedynek bo bolą, a wystarczyło zbadać i usunąć próchnicę. 

Regulacja zachwaszczenia, pielęgnacja łanu

Bezapelacyjne pole do popisu dla wszystkich maniaków pryskania. Ale zacznijmy od najważniejszego. Chwasty. Bardzo ważnym aspektem w uprawie grochu jest efektywne ograniczenie ich występowania na polu. Jest wiele rozwiązań (co prawda niestety coraz mniej) ale większość z nich pozwoli nam osiągnąć sukces. Groch odchwaszczamy przede wszystkim przedwschodowo. I to kolejny powód późniejszego siewu. Substancje aktywne zastosowanych środków ochrony roślin również potrzebują wyższych temperatur aby efektywnie zadziałać. Pryskanie w połowie marca i w perspektywie przymrozków może nie dać nam oczekiwanych efektów. Dobrze zrobiony zabieg przedwschodowy może zamknąć temat regulacji zachwaszczenia. Oczywiście, są rozwiązania powschodowe ale średnio efektywne i nie zawsze warte swojej ceny. Nasze rozwiązanie, po którym „nie poprawiamy” Command 480EC 0,1l/ha + Boxer 800EC 2l/ha + Stomp Aqua 455CS 2l/ha. Ilość wody: 300-400l/ha, zabieg najlepiej wykonać na stosunkowo wilgotną glebę i wieczorem. Przydał by się również jakiś adiuwant glebowy lub po prostu z 60 ltr RSM. Oczywiście, są jeszcze inne dostępne rozwiązania ale takie, które nie posiadają rejestracji w grochu, więc stosować ich .. nie można 😊

W przypadku, problemów z samosiewami zbóż, pozostaje delikatna poprawka graminicydem (0,2-0,3 Fusilade 150EC wystarczy) – zabieg na jednoliścienne można połączyć z np. dokarmianiem dolistnym grochu, oczywiście lepiej osobno ale jak się spieszymy nie zaszkodzi, warto jednak sprawdzić w jakich fazach rozwojowych są rośliny, groch w pewnym momencie może zakryć samosiewy i wówczas już nie ma sensu pryskać. 

Dokarmianie, ochrona. Zdarzył się pewien rok, że po odchwaszczeniu całkowicie zapomnieliśmy o grochu, nie wjeżdżając ani razu w łan, ostatecznie zbierając 4,5t/ha. Można i tak ale to dość ryzykowne. Groch z założenia pielęgnujemy dość intensywnie, bo chcemy wyprodukować wysokiej jakości materiał siewny. Pozwolę sobie opisać zabiegi agrotechniczne w połączeniu z fazami rozwojowymi. Groch już powschodził, idziemy na pole widząc piękne siewki z kilkoma liśćmi. Przyglądamy się z bliska a tu każda roślina ma małe „wyżarte kółeczka” na skraju blaszki liściowej. Oprzędziki – już palisz maszynę i lejesz wodę do opryskiwacza….. Daj na luz. Wielkiej krzywdy nie zrobią, rośliny zaraz nabiorą rozpędu w rozwoju wegetatywnym i po kilku dniach nie będzie śladu. Szkoda czasu, pieniędzy i środowiska. Jeżeli jednak jesteś pewien, że plaga oprzędzika szarego zmasakruję Ci pole, zrób perytroid w najniższej możliwej dawce – całkowicie wystarczy żeby uspokoić Twoją psychikę 😊 

Pierwszy konkretny zabieg wykonujemy w czasie, w którym groch zakryje międzyrzędzia. Wtedy jest czas na dokarmianie dolistne. Jeżeli jest zimno stosujemy siarczany, jeżeli jednak temperatury przekraczają 15oC, wówczas inwestujemy w chelaty. Mieszanina cieczy roboczej obejmuje przede wszystkim: Siarczan magnezu (15kg/ha),Bor(150g),Mangan(200g),Cynk(200g)Miedź(10g) oraz bardzo ważny dla bakterii brodawkowej Molibden(2g).

Czasami, można się również pokusić o 5-10 kg mocznika. Oczywiście gramatura w przypadku różnych rozwiązań mikroelementowych może być inna, w zależności od produktu, który wybierzecie. My koncentrujemy się na preparatach jednoskładnikowych, co nie znaczy, że nie można kupić po prostu gotowego, wymieszanego produktu zawierającego pełen pakiet mikroelementów. Pamiętajcie o adiuwancie. Liście grochu posiadają woskowy nalot, jeżeli nie zastosujecie niczego co, zmieni napięcie powierzchniowe i właściwości cieczy roboczej, wówczas wszystkie wydane pieniądze spłyną po grochu jak woda po kaczce. Dobrym adiuwantem w tym przypadku może się również okazać… pewien triazol w formulacji EW. Ochrona fungicydowa? Owszem, ale z głową i w razie potrzeby. My jednak rzeczywiście zaczynamy chronić łan grochu stosunkowo wcześnie, na samym początku stosując mieszaninę strobiluryny z tebukonazolem. Produkujemy dla Was nasiona – tutaj nie może być półśrodków. Kwitnienie/początek kwitnienia. Czas na kolejny zastrzyk mikrusów. W tej fazie rozwojowej bardzo ważna jest woda. Groch może być piękny przez cały okres wegetacji, ale jeżeli zabraknie wody w tej fazie krytycznej – plon nie zachwyci. Przy okazji mikroelementów stosujemy również fosfor dolistnie, który ma właściwości „antystresowe” dla roślin i pozytywnie wpływa na proces kwitnienia. Nie za dużo, jednorazowo rośliny przyjmą 500g/ha czystego składnika. Na rynku jest wiele produktów, możliwe, że wkrótce zaproponujemy Wam nasze własne rozwiązania nawozowe. Do fosforu dodajemy bor, cynk, molibden. Z manganu rezygnujemy – fosfor z manganem nie współgra. Pamiętajmy również, żeby fosforu nie łączyć z siarczanem magnezu – nie zadziała i pozapycha dysze w opryskiwaczu. Uwaga na mszyce, w pąkach kwiatowych jest ich mnóstwo. W obecnym czasie nie ma rozwiązania lepszego aniżeli zwykły pyretroid. Ochrona fungicydowa – należy obserwować co w łanie się dzieje, ale lepiej wstrzymać się z zabiegiem kiedy strąki będą w pełni wykształcone. Zabezpieczenie strąków i nasion przed askochytozą jest szczególnie ważne. Śmiało stwierdzę fakt, że dobrze wykonany ostatni zabieg w grochu będzie fundamentem wysokiego plonu, którego parametry techniczne będą na odpowiednim poziomie. W tej fazie generatywnej kolejnym ważnym aspektem ochrony jest walka z pachówką strąkóweczką oraz nieznośnym strąkowcem.  Z uwagi na wysokie temperatury zabiegi staramy się wykonywać w nocy. Ze strąkowcem jest trochę zabawy, obecnie oprócz systemicznego acetamiprydu (Mospilan) i kontaktowego pyretroidu nie ma większego wyboru. Bywają lata, kiedy nawet nie opryskasz a strąkowca po prostu nie będzie, są też takie sezony gdzie pryskasz dwa razy a on ostatecznie i tak będzie podjadał nasiona, wtedy jedyne co możemy zrobić to obserwować jego populacje i efektywnie ograniczać obecność szkodnika na plantacji. Aby dobrze zabezpieczyć nasiona grochu, które ostatecznie staną się kwalifikowanym materiałem siewnym bardzo dobrym rozwiązaniem jest połączenie triazolu oraz azoksystrobiny. Niestety jednak, nie polecam stosowania środków z grupy strobiluryn oraz SDHI (np. boskalid) w tej fazie rozwojowej. Naturalny efekt zieloności spowodowany zastosowaniem np. Amistaru skończy się ogromnymi problemami ze zbiorem. (Strąki i nasiona będą gotowe a łodyga zielona, wynikiem czego będzie nawijanie się grochu na przyrząd żniwny – pojedziemy metr do przodu i dwa metry do tyłu… tragedia. Sprawdzonym i przetestowanym przez nas rozwiązaniem okazało się połączenie fludioksonil oraz cyprodonilu (Mars 62,5WG 1kg/ha), jest jeszcze też jeden środek na T…. 😊

Zbiór

Dobre plantacje grochu zbiera się po rzepaku i pszenżycie, doświadczyliśmy jednak żniw w czerwcu i plonu rzędu 2t/ha (pamiętna susza kilka lat temu). Jeżeli nie przesadziliśmy z nawożeniem azotowym i wyżej wspomnianymi środkami z grupy strobiluryn i SDHI, groch spokojnie osiągnie pełnię dojrzałości i „dojdzie”  na początku/ w połowie sierpnia (odnoszę się tu oczywiście do rejonu pomorza środkowego). Szczególne wskazówki? Zbiór najlepiej przeprowadzać kiedy nasiona grochu osiągną wilgotność około 14-15%, niższe wilgotności narażą nas na łamanie nasion i większą ilość połówek w zbiorniku. Na początku wspomniałem, że dobry groch to gęsty groch – to prawda. Przyjemnie kosi się gęsty łan, który silnie poszczepiany jest wąsolistkami. Często udaje nam się zbierać groch, który nawet się nie pochylił. Nie zagwarantuje jednak Państwu, że zawsze będzie stał. Burze czy ulewne deszcze z powodzeniem mogą położyć każdą odmianę. Co więcej, jeżeli osiągniecie plon rzędu 5t/ha-6t/ha, prawdopodobnie groch się „przewróci” Gratulacje! Taki plon to ogromny sukces. Teraz wystarczy założyć podbieracze, wysunąć motowidła jak najdalej do przodu, odpowiednio zwolnić ich obroty i cieszyć się widokiem wpływającego do gardzieli dywanu z grochu. Bajki o kosie do rzepaku odłóżmy na bok, ale jeżeli dysponujecie przyrządem żniwnym typu vario – wysunięcie dolnej blachy może ograniczyć straty i pomóc w zbiorze.

Zbiór

Proszę pamiętać, że nasza agrotechnika właściwa jest dla rejonu, w którym gospodarujemy. Nie każde wykorzystywane przez nas rozwiązania okażą się efektywne w Waszym gospodarstwie. Najważniejsza jest analiza warunków, w których gospodarujecie i dostosowanie do nich odpowiednich rozwiązań. Jeżeli macie Państwo inne przemyślenia i doświadczenia w perspektywie uprawy grochu siewnego – zapraszamy do komentowania. Każda dyskusja owocuje nowymi przemyśleniami.

Pozdrawiam i życzę wszelkiej pomyślności w uprawie i w codziennym życiu rolnika 😊

Krzysztof Ławrenowicz
  1. Czy w opisie Banatusa nie ma pomyłki – jest taki sam jak przy Foxxie(potęga ościstego plonu), a na zdjęciu nie…

40 komentarzy w “Agrotechnika uprawy grochu siewnego

  1. PuRXUTM says:

    Mam pytanie odnośnie nawożenia azotem. Czy w przypadku przenawożenia rośliny która była przedplonem (jęczmień jary zakładany plon 7t, osiągnięty 5t) jest sens stosować nawożenie azotowe? Czy nie wpłynie ono niekorzystnie na bakterie brodawkowe?

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Teoretycznie, zostało jakieś 50kg N.Wypadałoby zbadać N glebowy. Pytanie, czy byk jakikolwiek poplon po jęczmieniu. Uważam, ze dodatkowa dawka azotu krzywdy nie zrobi.

      • PuRXUTM says:

        Był poplon (gryka, facelia, olejarka abisyńska) niestety bardzo słaby ze względu na duże opady i w konsekwencji zaburzone stosunki powietrzno wodne (gleby brunatne wyługowane o podłożu lessowo-ilastym, IIIb), dodatkowo przytłumiony przez samosiewy jęczmienia.

        • Krzysztof Ławrenowicz says:

          No to mogą być problemy szczególnie z facelia, że intensywnie powychodzi a wcale tak chętnie nie wymarza 🙂

          • PuRXUTM says:

            Tyle że u mnie zawsze jest wykonywana orka. Przy moich ciężkich glebach potrzeba by ciągnik ponad 200km a takiego nie mam. Poza tym nie słyszałem o żadnym rolniku w okolicy który byłby w bezorce. Jeden próbował i po roku zrezygnował(chyba zbyt mały ciągnik)

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Groch>jęczmień>rzepak>Jeczmien>kukurydza(miedzyplon)>kukurydza>pszenica lub Pszsnzyto >groch
      Czasami wpadnie gryka/Facelia

      • Michał says:

        “kukurydza(miedzyplon)” rozumiem, że chodzi o qq wsianą po międzyplonie ? Jeżeli tak to o jakim międzyplonie mowa?

        • Krzysztof Ławrenowicz says:

          Chodzi o to, że przed kukurydzą po jęczmieniu wyśmiewany jest międzyplon ( gryka z założeniem jej zbioru) lub poplon 😉

  2. PuRXUTM says:

    Nie wspominasz o skutecznym sposobie odchwaszczania powschodowego, a mianowicie o Corum. Jaki powinien być odstęp pomiędzy stosowaniem Corum a zabiegiem dokarmiania mikroelementowego

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      1-2 tygodnie. Corum – niezłe ale drogie rozwiązanie, trzeba tez trafić w odpowiednim momencie. Nie zawsze są warunki

  3. PuRXUTM says:

    Pytanie o szczegóły dokarmiania mikro – Jaka ilość wody, jaka temperatura minimalna w czasie zabiegu, jaka pora dnia (można na nasłonecznione plantacje?). Jaki adiuwant? Czy gotowe mieszanki mikroelementów nie zawierają adiuwantów?

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      U nas woda około 200-250l
      temperatura minimalna – zależnie od rodzaju stosowanych mikro
      chelaty – co najmniej 15st
      siarczany – 5
      Zabiegi wczesną wiosną wykonujemy w dni o małym nasłonecznieniu, jeżeli jest cieplej jedziemy w nocy. Szczególnie siarczan magnezu osiąga największy poziom efektywności pobierania przez rośliny w właśnie w nocy.

  4. PuRXUTM says:

    Zaprezentowałeś ochronę fungicydową plantacji produkującej materiał siewny. Jaką ochronę proponujesz (terminy, produkty, dawki) dla plantacji prowadzonej na paszę lub poplony?

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Taką ochronę należy dostosować do warunków, które panują na polu. Możliwie jak jak mniej i tak dużo ile trzeba. Należy obserwować i określić progi ekonomicznej szkodliwości.

  5. PuRXUTM says:

    Przy drugim zabiegu dokarmiania mikroelementowego nie podałeś dawek, czy mamy rozumieć że są one takie same jak dawki w pierwszym zabiegu? Czy na polach jest stosowany obornik, międzyplony etc.

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Tak są podobne, ale 2 zabieg to najczęściej chelaty. Stosujemy obfite nawożenie naturalne, poplony, miedzyplony 😉

  6. PuRXUTM says:

    Czy mając groch w płodozmianie można siać międzyplony zawierające rośliny bobowate drobnonasienne?

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Można, ale stanowią później pewne delikatne zagrożenie, rosną razem z grochem, często kiedy agrotechnika nie umożliwia ich efektywnego zlikwidowania po okresie wegetacji

  7. PuRXUTM says:

    Czy wg Ciebie lepiej czekać z zabiegiem insektycydowym mospilanem do pełni wykształconych strąków czy zrobić dwa zabiegi, jeden w momencie formowania strąków 0,2kg/ha oraz drugi w fazie w pełni wykształconych strąków 0,2kg połączony ewentualnie z fungicydem?

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Trzeba obserwować. Na początku zrobiłbym kontakt a później systemik i kontakt i fungicyd
      Twoje rozwiązanie też jest ok, wszystko zależy co się dzieje na polu. Nie można działać wg założonych schematów

  8. PuRXUTM says:

    Próbowałeś stosować aminokwasy w uprawie grochu? Jeżeli tak to z jakim skutkiem, jakie produkty, w jakich dawkach, w jakich fazach wzrostu?

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      o jakie konkretnie produkty pytasz ?
      Co to dla Ciebie aminokwas ?
      Większosć chelatów to związek metalu z aminokwasem
      rozumiem, że chodzi Ci o typowe roślinne aminokowasy, które występują w kilku dostępnych na rynku produktach. Produkty te napewno są świetne, ale jeżeli masz bałagan i niedobory w glebie, to żaden wynalazek Ci nie pomoże

  9. Paweł says:

    A jak sobie radzić z chwastami z grupy krzyżowych(gorczyca polna, rzodkiew świrzepa, samosiewy rzepaku)?

  10. PuRXUTM says:

    Czy są planowane posty na blogu dotyczące innych upraw? Jeżeli tak to jakie uprawy i kiedy będą opublikowane?

  11. PuRXUTM says:

    Jakie dawki strobiluryny oraz tebukonazolu na T1 Państwo polecają? Interesuje mnie azoksystrobina.
    Tazer 250 0,5l + Orius Extra 250 0,5l będzie ok?
    W jakiej fazie najlepiej przeprowadzić T1 (pierwszy i ostatni zabieg fungicydowy)?
    Można łączyć mospilan z siarczanem magnezu ?
    Można przyspieszyć drugą dawkę mikro (14 dni po pierwszej) ?

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Z założenia wykonujemy dwa zabiegi fungicydowe w grochu
      Na pierwszy zabieg azoksy i tebu to dobre rozwiązanie, dawki po 125gram. Na “strąk” stobiluryn nie polecam stosować – może to powodować problemy ze zbiorem. 🙂
      Pierwszy zabieg wykonujemy po zakryciu międzyrzędzi, jeszcze przed kwitnieniem, drugi po uformowaniu się straków.
      Można połączyć mospilan z siarczanem magnezu ale może to osłabić działanie insektycydu – lepiej zakwasić ciecz roboczą.
      Pierwsze mikro wykonujemy od razu po zakryciu międzyrzedzi, drugie przed lub w trakcie kwitnienia – nie wiem czy uda się cokolwiek przyspieszyc 🙂

  12. Piotr says:

    Czym poprawić chwasty dwuliścienne gdy groch ma około 20 cm? Wcześniej pryskane Corum powschodowo ,ale niestety nie zadzialal i przepuścił masę chwastow, można w takim stadium pryskać basagranem?

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Witam serdecznie 🙂
      pierwsze pytanie ? jakie dokładnie chwasty dwuliścienne ?
      Czy groch zakrył międzyrzędzia ?
      Jeżeli nie – proponowałbym poprawkę corum, pytanie tylko jakie to chwasty i jak duże one sa?

      • Piotr says:

        Głównie komosa, ale są też inne. Kupiłem basagran ponieważ Corum miałem na pierwszy raz i nie zadziałał. Czy mogę pryskać teraz gdy groch ma ponad 20 cm i ponad 10 lisci, zakrył już dość konkretnie całe pole. Chciałem pryskać dzielona dawka 2x po 1l.

    • Krzysztof Ławrenowicz says:

      Bardzo dobra odmiana jednak starsza aniżeli Astronaute
      W naszej ocenie nie ma tak dużego potencjału plonotwórczego ale stoi bardzo dobrze 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.